Zbliża się czterdziesta rocznica zjawiska UFO w Emilcinie!

kategoria UFO artykuł dodał - ""

Nieubłaganie zbliża się pewna istotna data w polskiej ufologii. Już w ten czwartek czyli 10 Maja 2018 roku będziemy świętować 40 rocznicę zjawiska UFO w Emilcinie. Małej wioski w województwie lubelskim która była areną jednej z najbardziej niesamowitych historii o UFO w naszym kraju.

Kwestia tego czy było to autentyczne zjawisko czy też mistyfikacja jak uważa między innymi pan Bartosz Rdułtowski, z którym notabene prowadziliśmy pare lat temu wywiad, pozostawmy na bok. Nadchodzący czwartek jest pamiątką po jednym z najdziwniejszych zjawisk UFO w historii Polski jeśli nie na świecie! Dla tych którzy nie mają pojęcia o co chodzi, przebieg zdarzenia był następujący. Rolnik, Jan Wolski jechał furmanką przez las w kierunku swojego domu. Zauważył nagle, że na jego trasie stoją dwie humanoidalne istoty, które uznał za „Chińczyków”.

Przejechał koło nich a istoty bezceremonialnie wsiadły na jego furę (co na wsi było czymś normalnym). Jak twierdzi rozmawiali oni jakimś dziwnym językiem, który ten prosty człowiek okreslił jako "tatatatatatata". Po jakimś czasie dojechali na polanę w pobliskim zagajniku, gdzie znajdował się zawieszony bezszelestnie pojazd. Rolnik wspominał, że kobyła ciągnąca wóz nie wyglądała na specjalnie zaniepokojoną, ale on zaczynał się czuć nieswojo. Prawdziwa przygoda rozpoczęła się jednak dopiero później gdy obcy wpuścili go na ich statek kosmiczny.

Meżczyzna wspominał, że na pokładzie dziwnego pojazdu przypominającego według niego dom z czterema filarami po bokach, widział wiele ogłuszonych ptaków. Obcy zbadali dokładnie rolnika komunikując się z nim przy tym za pomocą migów choć bazując na jego opowieści nie wykluczone że również i na poziomie telepatycznym. Po przeprowadzeniu badań, kosmici pożegnali się z nim i ostatecznie wypuścili mężczyznę ze statku. Już w kwadrans później pojazd zniknął z polany a nikt poza Janem Wolskim nie widział go z bliska.

Nie da się ukryć, że sprawa UFO z Emilcina jest o wiele bardziej dziurawa, niż chcieliby tego polscy ufolodzy. Wiele elementów tej układanki, jak choćby odkrywane po latach zakłamania w opisie kosmitów czy pomijane w śledztwie koneksje pomiędzy Witoldem Wawrzonkiem (człowiekiem który zgłosił to zdarzenie) i Zbigniewem Blanią (ufologiem prowadzącym śledztwo) oraz Wawrzonkiem i Wolskim stawiają wiarygodność tej historii pod wielkim znakiem zapytania. Mimo wszystko, nadal nie dysponujemy ostatecznym dowodem na prawdziwość lub fałszywość zdarzenia z Emilcina. Dopóki nie poznamy jakichś nowych dowodów, jedyne co możemy zrobić to spekulować.

Zródło: innemedium.pl

Wyraź swoją opinię

  Subskrybuj  
Powiadom