Czy warto utrzymywać Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego?

kategoria POLITYKA artykuł dodał - ""

"Motto: „Państwo, a dokładniej mówiąc partia, frakcja partyjna, stronnictwo, sekta, człowiek, który zawiaduje nim w danej chwili – może nadać nauczaniu publicznemu kierunek, jaki mu się podoba i kształtować wedle swojej woli umysłowość poprzez sam mechanizm nadawania stopni naukowych. Nadajcie jakiemuś człowiekowi prawo przyznawania stopni naukowych, a okaże się, że nawet pozostawiwszy wolność nauczania – szkolnictwo popadnie w istocie w uzależnienie. ”. Frederic Bastiat 1950r.
Ostatnio widzimy i słyszymy wzmożenie działalności PZH- Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w dziedzinie, niewiele mającej wspólnego ze stanem sanitarnym, a o wiele więcej z handlem szczepionkami.
Może trochę historii.
PZH powstało w 1928 roku jako instytucja zajmująca się ochroną sanitarną. W czasie obrad Okrągłego Stołu padały wyraźne postulaty, sugerujące rozwiązanie Ministerstwa nie wiadomo dlaczego zwanego Zdrowia [o tym dalej] i pozostawienie tylko i wyłącznie instytucji sanitarnej].
Nie jest to nic nowego, ponieważ np. takie kraje jak Szwajcaria, nie utrzymują kupy darmozjadów w postaci urzędników Ministerstwa, a jak każdy może sprawdzić, system opieki zdrowotnej jest w Szwajcarii daleko lepiej rozwiązany, aniżeli przez Ministerstwo w tym biednym kraju, pomiędzy jeszcze Odrą i Wisłą.
Przykładowo, Ministerstwo tylko w ostatnim okresie wyprowadziło z budżetu ponad 270 milionów na zakup nikomu do niczego niepotrzebnych szczepionek przeciwko m.in dwoince zapalenia płuc, czyli bakterii istotnej w erze przed II Wojną Światową.
Biorąc pod uwagę np. koszty leczenia zaćmy, choroby powodującej inwalidztwo u 100 % chorych i kolejki oczekujących z winy Ministerstwa na operację po 3-4 lata, za 270 milionów można by zlikwidować problem tej choroby w jednym roku.
Jak wiemy, tak się nie stało i mało tego, były minister Radziwiłł przypisuje sobie za sukces wyprowadzenie tych pieniędzy i powiększenie kolejek oczekujących na leczenie.
Już 26 kwietnia 2014 Japonia wycofała się ze stosowania szczepionki przeciwko HPV, ze względu na wysoki poziom ciężkich powikłań u kobiet i dziewczynek po tej szczepionce. Są to szczepionki o nazwie Cervarix, Siligard czy Gardasil. Ilość powikłań przewyższała 52 razy liczbę powikłań po szczepionce p. grypie.
A nasi rodzimi członkowie Komisji Przejrzystości, agendy Ministerstwa, zalecają tę szczepionkę samorządom i wyciągają pieniądze podatnika w sytuacji, kiedy to 30 % dzieci nie je śniadań.
Podobnie, jak w 1992 roku, zmieniono nazwę PZH na Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, to osiągnięto za jednym posunięciem dwa cele. Wyraźnie podkreślono zależność od medycyny rockefelerowskiej, na podobieństwo Narodowego Instytutu Zdrowia w USA, także instytucji Rockefelera. Jak wiadomo Instytucja ta, była – jest, zamieszana w wiele procedur sprzecznych z zasadami etyki medycznej np. testowanie leków na chorych czy dzieciach, wydawanie błędnych informacji o procedurach itd.
Okazuje się, że tak bezmyślnie lub celowo wprowadzona do Polski medycyna rockefelerowska jest odpowiedzialna za 225 000 zgonów rocznie w USA. W Polsce, 8 razy mniejszym kraju, byłoby to ok. prawie 30 000 zgonów spowodowanych przez Służbę Zdrowia, czyli instytucję mającą to zdrowie chronić.
Badania przeprowadzone natomiast przez dr Garry Nulla wykazały, że tzw. medycyna uniwersytecka, czyli dealerzy wykonujących procedury koncernów farmaceutycznych, zabijają aż 783 000 ludzi rocznie w USA. Przekładając to na sytuację w Polsce okazuje się, że procedury są odpowiedzialne za śmierć ponad 90 000 ludzi rocznie w Polsce. Oczywiście dzieje się to za zgodą czynników politycznych, odpowiedzialnych za stan zdrowia. Przecież to Ministerstwo Zdrowia i jego doradcy wprowadzają owe procedury i karzą za ich niewykonywanie jak np. przymusowe szczepienia.
Przechodząc do konkretów, poniżej wymienię poszczególne kategorie zgonów:
12 000 zgonów z powodu niepotrzebnych operacji. W Polsce ta liczba może być proporcjonalnie większa, ponieważ w systemie NFZ operacje są wyżej punktowane, a więc preferowane w szpitalach,
7000 zgonów z powodu błędów medycznych w szpitalach,
20 000 zgonów z powodu innych błędów w szpitalach,
80 000 z powodu infekcji nabytych w szpitalach. W Polsce sprzyja temu brak wentylacji w salach szpitalnych, nawet w nowo wybudowanych obiektach. Powoduje to wzrost stężenia dwutlenku węgla i normalne trucie ludzi.
106 000 zgonów z powodu leków wypisanych na recepty.
Dr Null wymienia dodatkowo:
371 36 zgonów związanych z niepotrzebnymi procedurami,
32 000 zgonów związanych z operacjami,
98 000 zgonów z powodu tzw. błędu lekarskiego,
115 000 zgonów z powodu odleżyn, w Polsce ten problem jest znaczącym.
W Polsce problem nazewnictwa Instytutu pogłębiono, ponieważ przymiotnik „narodowy” nie wiadomo do jakiego narodu się odnosi. Jak wiadomo powszechnie, Polska zawsze była wielonarodowa.
Czyżby chodziło o podkreślenie „narodu wybranego”?
Ostatnio, jak za czasów komunistycznych, hucznie obchodzono rocznice powstania PZH, chociaż obecny Instytut niewiele ma wspólnego z zasadami PZH w okresie II Rzeczypospolitej.
Stworzenie jednak tej nazwy, jako bezpośredniego tłumaczenia instytucji amerykańskiej, może być dowodem podkreślającym, że jesteśmy 52 stanem, z prawami dla mniejszości lokalnej, najczęściej żyjącej w rezerwatach.
O tym, że poziom merytoryczny pracowników tej Instytucji jest istotnie obniżany, świadczą strony internetowe prowadzone przez NIZP-PZH. Przykładowo, wiadomo od co najmniej dwu dekad, że najistotniejszym problemem w Polsce jest zatrucie żywności pestycydami czy herbicydami.
Jak każdy może się przekonać, brak jakichkolwiek wyników badań produktów żywnościowych w tym zakresie.
O tym, że fluor jest neurotoksyną uznaną przez WHO, wiadomo od wielu lat. Na stronach internetowych NIZPiP brak jakichkolwiek informacji.
O tym, że pracownicy tej Instytucji nie potrafią rozróżnić zachorowania od podejrzenia zachorowania, czy zachorowania spowodowanego przez czynnik wirusowy od czynnika bakteryjnego, świadczą także storny internetowe. Np. najbardziej znana znachorka warszawska, p.mgr prof. Lidia Brydak, pełniąca obowiązki kierownika, ad hoc stworzonej placówki do walki z grypą, nadal reklamuje się liczbami nie mającymi nic wspólnego z rzeczywistością. Nie umie nawet prowadzić statystyki, rozróżniając chorych szczepionych od nieszczepionych. Ale to jest możliwe, ponieważ jak sama podała, szczepi się co roku, a wiadomo z prac kanadyjskich, że szczepionka z powodu zawartości aluminium wielokrotnie przekraczającym dopuszczalne normy, przyczynia się do demencji.
Stworzenie tej pracowni dla p.Brydak jest typową fałszywą flagą mającą zamazać skutki chemtrials czyli trwałych smug sypanych na głowy mieszkańców przez nieoznakowane samoloty, kreślące mordercze krzyże na niebie. Jak to udowodniono w licznych pracach, opad z tych smug powoduje u ludzi objawy podobne do grypy, tj. długotrwale, przez kilka kilkanaście tygodni utrzymujący się kaszel.

Tabela powyższa przedstawia skład tych smug i procent przekroczenia dopuszczalnych norm skażenia.
A znachorzy namawiają do szczepień przeciwko grypie?????
Nie da się także ukryć, że utajnianie tych spraw, a jednocześnie szeroko zakrojona walka ze „smogiem” jest typową fałszywa flagą mająca odwrócić uwagę od rządowego trucia ludzi.
Podobnie brak jakiejkolwiek pracy naukowej z zakresu skuteczności szczepień, w okresie od 1992 roku, przeprowadzonej zgodnie z zasadami naukowymi np. za pomocą sieci neuronowych. Uznawanie za prace naukowe podawanie prostych liczb zachorowań, o wiele lepiej wykonałby student drugiego roku informatyki, ale jak widać w Instytucie do tego potrzebny jest „profesur”.
Podobnie inna „profesurka” p. Bucholc, zajmująca się jakością szczepionek, nie zna nawet składu tych szczepionek, a co dopiero mówić o zanieczyszczeniach. Udowodniła to w czasie wywiadu telewizyjnego. A przecież gdyby p. prof.mgr Lidia Brydak, posiadała wiedzę medyczną, a nie handlową, to by znała powyższe informacje opublikowane w prestiżowym medycznym czasopiśmie. Prof. mgr L. Brydak, jak się przyznała, woli studiować biuletyny administracyjne WHO. Ciekawe więc, dlaczego nie wspomina o pracy finansowanej przez CDC [Centrum Kontroli i Prewencji Zachorowań], a zwanej “Health Study Soap Karachi” , przeprowadzonej przez dr Stephen P. Luby w Pakistanie w 2002 roku. Badania były bardzo proste. Skoro wiadomo, że największymi mordercami małych dzieci są biegunki oraz zapalenia płuc, to w jaki sposób można najszybciej zmniejszyć śmiertelność z tego powodu. Dr S.Luby w 25 dzielnicach Karaczi [ Pakistan], rozdawał ludziom mydło, a w 11 zostawił wszystko po staremu. Połowę z tych 25 dzielnic zaopatrywał w mydło ze specjalnym środkiem bakteriobójczym, a druga część dostawała zwykłe mydło. Mydła były tak samo opakowane i miały identyczny wygląd i zapach. Po roku okazało się, że w stosunku do grupy kontrolnej zmniejszenie biegunek w grupie zwykłego mydła stwierdzono aż o 52%, a zapaleń płuc aż o 50 %. . Także w porównaniu ze specjalnym mydłem bakteriobójczym [droższym] zwykłe mydło zwyciężyło. Zmniejszenie liczby biegunek o 52% stwierdzono w grupie zwykłego mydła i tylko o 47% w grupie dezynfekcyjnego. Odpowiednio, zmniejszenie zapaleń płuc o 50% stwierdzono przy używaniu zwykłego mydła i o 45 % w grupie specjalnego mydła.
Pytanie: dlaczego Centrum Kontroli Chorób i p. prof.mgr Lidia Brydak oraz inni epidemiolodzy, konsultanci krajowi i wojewódzcy, nie wspominają nawet o tym niezwykle ważnym przecież eksperymencie, a chwalą tylko szczepionki, które jak do tej pory nie zredukowały żadnej choroby, a uśmierciły miliony ludzi?

Prosty przykład, poziom sanitarny reprezentowany przez tych ludzi jest taki sam, jak za prysłowiowego króla Ćwieczka, nadal zamiast po defekacji wymyć pośladki i osuszyć papierowym ręcznikiem to rozmazują g… na d… pachnącym papierem. Można łatwo sprawdzić, w żadnym szpitalu, szczególnie położniczych, hotelach czy szkołach podległych kontroli tej Instytucji nie ma możliwości podmycia pośladków, ale za to wymyślają wysokość kafelków.
Jeszcze inny przykład “wiarygodności inaczej” CDC czy jego „filii” . W dniu 3 grudnia 2012 roku CDC zaanonsowało początek sezonu grypowego. Przy okazji opublikowało raport, w którym stwierdzono, że szczepienie kobiet w ciąży i dzieci powyżej 6 miesiąca jest całkowicie nieszkodliwe. Tymczasem, we wcześniejszym raporcie opublikowanym 03 września 2010 roku informuje się o zgonie 56 matek [płody zmarły razem z nimi]. Zgony zostały zweryfikowane badaniem laboratoryjnym wirusa H1N1. Generalnie CDC przyjmuje, że zgłaszanych jest tylko ok. 1-5 % przypadków poronień lub martwo urodzonych dzieci. Tylko w sezonie 2009 -2010 zanotowano 1588 zgonów .
Dlatego mamy ponad 23 000 takich profesurów. Tylko dlaczego ma ich utrzymywać społeczeństwo? Ostatnio Medexpres z dnia 24 kwietnia 2018 roku opublikował wywiad z pracownikami tej Instytucji.

Wywiad potwierdza powyżej podane dane o beznadziejnym przygotowaniu merytorycznym pracowników tego Instytutu.
Przykładowo cytuję; „Gwarancją bezpieczeństwa epidemiologicznego jest poziom zaszczepienia społeczeństwa w zakresie 90 -95%”. Już to jedno zdanie dyskwalifikuje wiedzę tych ludzi w zakresie chorób zakaźnych czy immunologii.
Po pierwsze, jak sami podają do WHO, w Polsce wyszczepialność osiąga 98% – 99% populacji. A więc znacznie przekracza wyimaginowany przez nich poziom 90 – 95%. Jeszcze 30 lat temu twierdzili, że wystarczy wyszczepialność na poziomie 65%. Czyżby zapomnieli sami co podają do WHO, czy też fałszują dane?
Po drugie, w Polsce szczepi się ok. 8 milionów dzieci. To znaczy, że co najmniej 400 000 do 800 000 dzieci może być spokojnie niezaszczepionych i nic nie powinno się stać. A tutaj sięga się do procedur karnych przy niezaszczepieniu ok. 32 000.
W czym więc jest problem?
Oczywiście, jak nie wiadomo w czym, to wiadomo, że w pieniądzach. Oni liczą to inaczej. 32 000 pomnożone przez kilkaset złotych za szczepionkę to grube miliony i one już uciekły, a tutaj trzeba kochankę opłacić, wyjazd na Kanary czy nowy samochód.
Upadł więc mit ochrony stada oraz konieczność szczepienia dzieci jako rzekomej grupy wysokiego ryzyka. Ten sam wniosek wyciągnął znany Think Tank CFR, po przeprowadzeniu analizy zachorowalności na świecie. Okazało się bowiem w okresie ostatnich 50 lat, że epidemie wybuchały tylko na terenach gdzie masowo stosowano szczepionki. Na Syberii, gdzie szczepień nie przeprowadzano [między innymi z powodu warunków geograficznych] żadnych epidemii w okresie ostatnich 200 lat nie obserwowano.
Tak więc otumanianie społeczeństwa jakimś wyimaginowanym problemem „Odporności stada” nie znajduje żadnego uzasadnienia w praktyce.
Inaczej, jeżeli ktoś w wykładzie podpiera się pojęciem odporność stada to jest to albo użyteczny……[Goldman zwany Leninem] albo typowy nieuk.
Sam musisz rozstrzygnąć ten problem przymuszania do szczepień i co się za tym kryje Dobry Człowieku.
Po drugie, skąd w ogóle wysuwany jest ten problem?
Historia chorób zakaźnych i szczepień jednoznacznie wskazuje, że epidemie w XIX wieku występowały głównie w populacjach najbardziej zaszczepionych, tj. Niemczech czy Japonii. Wprowadzenie przymusu szczepień w 1869 roku w Anglii, zaowocowało olbrzymią epidemią, w której życie straciło kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
Pomimo, że wśród specjalistów wiadomym jest od 1871 roku, że nic takiego jak odporność stada nie istnieje, to polscy gazetowi i ministerialni eksperci [prof. Zieliński, dr Mrukowicz etc] cały czas powtarzają ten slogan na zasadzie: każde kłamstwo powtarzane 1000 razy…Kłam, kłam zawsze coś zostanie w pamięci…
Epidemia ospy, panująca w 1871 roku, wybuchła wśród 90 % populacji zaszczepionej, a śmiertelność była niezwykle wysoka. W Niemczech np. zmarło 128 000 osób , a w okręgu Lancaster, gdzie ludzi nie szczepiono, zmarło 25 razy mniej.
Kropkę nad “i” postawiło dwóch wirusologów firmy Merck, znanego producenta szczepionek, którzy ujawnili w 2010 roku, że zarząd firmy specjalnie fałszował wyniki badań, aby uzyskać monopol na szczepionkę przeciwko śwince.
USA nigdy nie wprowadziło przymusu szczepień na gruźlicę i szybciej uporało się z tych problemem, aniżeli Anglia, w której przymus szczepień na gruźlicę istniał, aż do końca XX wieku. Jak wiadomo, w Polsce do dnia dzisiejszego nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków. A już w latach 70-tych ubiegłego wieku, ojciec polskiej ftyzjatri, p.prof Kielanowski, oblewał w czasie egzaminów studentów, którzy chcieli się podlizać, twierdząc, że będą specjalizować się w gruźlicy.
Odpowiedź zawsze była jednoznaczna.
Gruźlicę to my zlikwidowaliśmy, wy musicie pracować nad innymi chorobami. Pogorbowcy p. Profesora do dnia dzisiejszego czerpią korzyści z …………… Przykładów nieskuteczności szczepień tzw. grupowych, w imię odporności stada, przedstawiono już dużo. Wypada podać jeden wyjątkowy przykład nieskuteczności szczepień przeciwko grypie. Przykład ten dotyczy Japonii chlubiącej się bardzo karnym społeczeństwem. W roku 1980 wprowadzono w Japonii przymus szczepienia dzieci przeciwko grypie. Szczepienia pokryły 90 % populacji dzieci szkolnych. Dzieci z dwóch dużych miast, stanowiły grupy porównywalne. W jednym zaszczepiono ok. 1%,w drugim ponad 90 % dzieci. Nie stwierdzono po 7 latach żadnej różnicy w zachorowalności na grypę. W rezultacie władze Japonii wycofały się ze szczepień dzieci. W Polsce natomiast stworzono specjalną isntytucję do wyciągania pieniędzy pod pretekstem leczenia i zapobiegania grypie.
Zacytowane w artykule wypowiedzi p. Zofii Małas, jako żywo, Prezesa Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, są na tak żenująco niskim poziomie merytorycznym, że [nie tylko do jej sztambucha, aby kobieta chociaż trochę osiągnęła poziom wiedzy z podręczników dla średnich szkół medycznych], podaję poniższy tekst w punktach:
Legenda stworzona przez usłużnych intelektualistów piszących panegiryki na temat szczepionkarstwa, opiera się bowiem na zwyczajnych kłamstwach.
1.Edward Jenner nigdy nie był lekarzem.
2.Edward Jenner nigdy nie wynalazł żadnej szczepionki, podawał dzieciom ropę, mieszaninę paciorkowców i gronkowców najczęściej wywołując sepsę.
3.Skaryfikacja ręki i wcieranie ropy, było zwyczajem sekty hinduskiej bogini MATH.
4.Ok.100 lat przed E.Jennerem obyczaj ten wprowadzono we Francji i wycofano się z niego z powodu licznych zgonów.

W 1721 roku wykonano go w Anglii czyli na 70 lat przed E.Jennerem.
To wcierane gnoju końskiego w ręce dzieci, zaowocowało licznymi epidemiami właśnie w Anglii, Niemczech, Ameryce , stosujących tą metodę. W 1867 roku w Anglii zaszczepionych było 94% dzieci. W dwa lata później wybuchła największa epidemia, która pochłonęła kilkadziesiąt tysięcy ludzi. W 1897 roku zaszczepionych było już tylko 1.3% dzieci. Żadnej epidemii już nie odnotowano. Spadek zachorowań na ospę nie ma nic wspólnego ze szczepieniami, ponieważ generalnie w pierwszej połowie XIX wieku, w Anglii zaszczepionych było tylko ok. 0.5% populacji. Śmiertelność na ospę spadła wraz z zaniechaniem przymusu szczepień.
Szczepienia spowodowały, że zaczęli chorować na ospę ludzie średnio zamożni. Poprzednio chorowała przeważnie biedota ze slamsów.
W okresach wprowadzania przymusu szczepień przeciwko ospie śmiertelność wzrastała.
Potwierdziły to badania współczesne. Od 2005 roku Cochrane Collaboration [w chwili obecnej najbardziej wiarygodne źródło wiedzy medycznej] dokonuje systematycznego przeglądu prac naukowych, dotyczących szczepień przeciwko grypie.
Np. w przeglądzie obejmującym 51 badań – 260 000 dzieci, udowodniono brak jakichkolwiek dowodów, że szczepionki zapobiegają chorobie u dzieci. A w Polsce nadal namawia się na szczepienie dzieci od 6 miesiąca życia.
Badano dzieci w wieku od 6 do 23 miesięcy, wynik: brak dowodów , że szczepionka jest skuteczniejsza, aniżeli placebo, czyli nic. Co ciekawsze, okazało się, że ponad połowa prac była przygotowana i finansowana przez producentów tych szczepionek, a mimo tego nie udowodniono ich skuteczności. I bardzo dziwnym zbiegiem okoliczności prace te, negujące rolę szczepień są nieznane w Polsce. Pomimo, że zaszczepiono tylko co najwyżej ok. 10 % ludności na świecie, ospa zgasła. Upadł więc mit odporności stada, tak szeroko reklamowany i nagłaśniany przez szczepionkowców zmuszających ludzi to uchwalania przepisów prawnych legalnego przymusu.
Wprowadzenie szczepień przeciwko ospie spowodowało wzrost liczby przypadków zachorowań na kiłę wśród dzieci, bez notowania wzrostu na kiłę dorosłych. Raport parlamentu angielskiego z 25 lutego 1880 roku podaje: 472 przypadki na milion w 1847 przed szczepieniami , i po wprowadzeniu przymusu szczepień 1736 przypadków w 1877r.
Wprowadzenie przymusu szczepień w Anglii zaowocowało wzrostem zachorowań ok. 4 krotnym na: ropowicę, różę, zapalenia oskrzeli, pęcherzycę i inne choroby. Ten wzrost zachorowań nastąpił pomimo wydania 200 milionów funtów na prace sanitarne. Dopiero w 100 lat po eksperymentach E.Jennera odkryto wirusy – prof. Koch. Mikroskop elektronowy wprowadzono po następnych 50 latach, czyli ok. 150 lat po E. Jennerze. Wszystkie tzw. szczepionki do pierwszych dekad XX wieku tak naprawdę, nie wiadomo co zawierały. Sposób wytwarzania szczepionki w XIX i XX wieku przyczynił się do przenoszenia chorób zwierzęcych na ludzi.
Epidemia zwana „hiszpańską grypą” w 1918-20 roku, była bez wątpienia wywołana szczepieniami wojska i ludności cywilnej. Sama nazwa „hiszpańska grypa” powstała ok. 20 lat po tej epidemii w Instytucie Rockeffelera, w którym przygotowywano szczepionki przeciwko grypie. Doświadczenia z Kolonii, Dusseldorfu, Trewiru i wielu innych miast wskazują, że ogniska ospy wybuchały wśród szczepionych osób, a „uciekinierzy” nie chorowali. Wprowadzanie jakiegokolwiek przymusu w medycynie procedur medycznych, jest gwoździem do trumny rozwoju medycyny i walki z chorobami. Niszczy możliwości leczenia i zmienia lekarzy w Biologiczne Roboty. Naturalne przechorowanie przez małe dziecko ospy wietrznej, odry, czy różyczki zabezpiecza przed rozwojem nowotworów np. glejaka, raka piersi, dermatoz. Organizacje medyczne i Towarzystwa Medyczne są tworami lub wręcz przejęte zostały przez Wielką Farmację.
Przykładowo: Amerykańska Akademia Pediatrii, zalecająca szczepienie małych dzieci, za promowanie szczepionki pneumokokowej otrzymała 342 000 dolarów od firmy Wyeth. Firma zarobiła 2 miliardy dolarów.
Za promowanie szczepionki HPV dostała od firmy Merck 433000 dolarów. Firma zarobiła 1.5 miliarda dolarów.
Ani Polskie Towarzystwo Pediatryczne, ani Polskie Towarzystwo Wakcynologiczne nie publikują swoich finansów. Przedstawiają na swoich konferencjach i produktach tylko znaki firmowe swoich sponsorów. Tak się dziwnie składa, że jedynymi osobami promującymi szczepienia są ludzie, opłacani przez producentów szczepionek i dodatkowo awansowani na stanowiska rządowe.
Rządy obecne polegają bowiem na oskubywaniu tubylczego, mniej wartościowego społeczeństwa. Przypomnę, w średniowieczu podatek wynosił 10 %, za rozbiorów od 15 do 18%. Za brzydkiego Hitlera aż 33 %, a obecnie ponad 78%. I rzekomo wszystko wg. nadzorców, także intelektualnych, jest w jak największym porządku i żyjemy w ”wolnym” kraju.
Państwu zależy na takim niskim poziomie edukacji społeczeństwa, aby człowiek wykonywał podstawowe polecenia, ale absolutnie nie myślał. Dlatego np. wszelkie instrukcje obsługi przy zakupie jakiegokolwiek sprzętu są takie grube. To przyszło do nas z zachodu. Dawniej instrukcja obsługi sprowadzała się do kartki papieru i pokazania włącznika i wyłącznika urządzenia. Obecnie, te książeczki-instrukcje dotyczą nawet przysłowiowego żelazka.
Ale także w USA już ten problem dostrzeżono. Podobno aż 80 % zapytanych studentów nie wiedziało, gdzie jest Irak czy Afganistan, gdzie umierają amerykańscy chłopcy. Nie umieli wymienić liczby senatorów itd. A swoją drogą to ciekawe, 320 milionowa Ameryka ma tylko 100 senatorów, czyli tyle samo co 35 milionowa Polska!
W tym krótkim omówieniu starałem się przedstawić brak jakiejkolwiek korelacji, pomiędzy zwolennikami szczepień w Polsce, a stanem wiedzy medycznej na świecie.
Dlatego wprowadza się w Polsce przymus szczepień, jak w każdym kraju, będącym własnością kogoś z Zachodu, jak podaje oficjalnie w wywiadzie telewizyjnym p.premier Morawiecki.
Niestety, zdecydowana część ludności zamieszkującej tereny pomiędzy jeszcze Odrą i Bugiem, ma trudności ze zrozumieniem tekstu pisanego.
Tresura Robotów Biologicznych daje określone efekty. Od 1773 roku tresurę taką czyli bezpłatne, powszechne oświecanie państwowe, prowadzi w Polsce City of London Corporations. Oczywiście prowadzi to „rencami” usłużnych idiotów jak twierdził niejaki Goldman, zwany w Polsce Leninem.
Kontakt do autora: jjaskow@wp.pl
| Liczba szczepień wpływa na poziom śmiertelności niemowląt. | Po śmierci dzieci i masowych negatywnych reakcjach w Meksyku zawieszono krajowe szczepienia niemowląt. | Informator z CDC przyznaje, że rtęć w szczepionkach powoduje autyzm! | Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei. | Szczepienia UNiCEFu przyczyną zachorowań na Hainego Medina. | Miliarderzy biorą populację na celownik.| Szokujący brak dowodów na skuteczność szczepionki przeciwgrypowej. „To skandal!”, 75 lat trucia! | Szczepionka odrowa w natarciu. Kolejne dzieci poszkodowane. | Kolejne zgony niemowląt po szczepionce przeciwko WZW B. Kiedy Polacy zmądrzeją? | Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei. | Związek szczepień z autyzmem udowodniony! | Małpy, którym podano standardowe dawki szczepionek zachorowały na autyzm. | Dlaczego więc nie powinno się szczepić dzieci? 3 x 10 Nie! | Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei. | Dr Andrew Wakefield ma rację- autyzm!!! | Wakcynolog Merck przyznaje, że w szczepionkach są wirusy powodujące raka, SV40, AIDS i inne. | Trucie rtęcią w medycynie – autyzm. | Toksyczne szczepienia. Wywiad z doktorem Jerzym Jaśkowskim. | Meningokoki – Matko uważaj. Poszczepienne powikłania w Afryce. | LEKARZE OSTRZEGAJĄ! “Chcesz zachorować- szczep się przeciwko grypie. Nie chcesz chorować nie szczep się.” | Totalitaryzm medyczny i szczepienia w Polsce. | Wszystkie szczepionki są zanieczyszczone – dosłownie wszystkie! | Stawiam na Tolka Banana – wirusa Zachodniego Nilu. Czyli Pranie mózgu samorządowcom. | Dlaczego Sejmowa komisja zdrowia tak szybko “załatwiła” sprawę nowelizacji ustawy o szczepieniach? | Mikroigły i szczepienia. | Poufne dokumenty wskazują na śmierć 36 dzieci po podaniu szczepionki GlaxoSmithKline. | FDA zatwierdziło pierwszą szczepionkę GMO przeciw grypie zawierającą przeprogramowanego wirusa insektów. | Gardasil czyli jak uszkadzać zdrowe dzieci. Nowo mowa w medycynie – Komisja Przejrzystości. | FDA zatwierdziło pierwszą szczepionkę GMO przeciw grypie zawierającą przeprogramowanego wirusa insektów. | Dziesiątki dzieci zmarły po podaniu szczepionki dostarczonej przez ONZ dla terenów okupowanych przez rebeliantów w Syrii. |
Źródło: prisonplanet.pl

Wyraź swoją opinię

  Subskrybuj  
Powiadom